
Jako marka wierzymy, że społeczności stają się silniejsze dzięki uwzględnieniu wielu głosów i zapewnieniu, że zostaną one wysłuchane. W branży tradycyjnie zdominowanej przez mężczyzn mamy nadzieję otworzyć drzwi dla bardziej zróżnicowanej grupy odbiorców i stworzyć silną społeczność miejskich rowerzystów, otwartą i dostępną dla osób wszystkich ras, grup wiekowych, tożsamości płciowych i orientacji seksualnych.
Jako marka z siedzibą w Los Angeles, w Thousand nasze miasto i z pasją obserwujemy jego rozwój i rozkwit. Interesuje nas mobilność miejska i pragniemy, aby Los Angeles, podobnie jak inne miasta na całym świecie, stało się bardziej dostępne dla osób dojeżdżających do pracy oraz tych, które chcą poruszać się bez samochodów. Rozmawialiśmy z Areli Morales, pochodzącą z Los Angeles lokalną aktywistką, o jej działaniach na rzecz bezpieczniejszych ulic dla rowerzystów oraz przyszłości miejskiego transportu w hrabstwie Los Angeles.
THOUSAND: Opowiedznam o sobie.
ARELI MORALES: Jestempierwszą generacją mieszkańców Los Angeles, wychowaną w Venice Beach, a obecnie mieszkającą w Long Beach. Dorastałam w świadomości ekologicznej i spędzałam lato w rodzinnym domu w Oaxaca w Meksyku, gdzie jeździłam rowerowymi taksówkami i zabierałam własną torbę na targ. W Venice dorastałam, korzystając z autobusów i jeżdżąc na rowerach z przyjaciółmi i rodziną. Nasze zaniedbane społeczności i niebezpieczne ulice sprawiały, że poruszaliśmy się po ścieżkach rowerowych. Moja frustracja związana z zawodnością autobusów sprawiła, że do pracy dojeżdżałam rowerem. Magiczna energia wspólnych przejażdżek i grupowych wycieczek rowerowych ostatecznie wyprowadziła mnie na ulice poza bańką zachodniego Los Angeles. Po tym, jak widziałam, jak moi przyjaciele z tych przejażdżek odnosili kontuzje, zaczęłam pracować jako wolontariuszka, aby wprowadzić zmiany. To zaprowadziło mnie do świata organizacji non-profit, gdzie pracowałam nad projektami w CicLAvia, People for Mobility Justice, a ostatecznie w Los Angeles County Bicycle Coalition. Obecnie pracuję i działam jako wolontariusz na rzecz bezpieczniejszych, aktywnych ulic, lokalnie w Long Beach i w całym hrabstwie Los Angeles. Zdecydowałem się żyć bez samochodu w dzielnicy przyjaznej pieszym, która słynie z braku parkingów, ale znajduje się w pobliżu środków transportu publicznego i ma światowej klasy infrastrukturę rowerową.

T: Jakwedług Ciebie będzie wyglądała przyszłość jazdy rowerem po mieście/dojazdu do pracy?
AM: Moim zdaniemprzyszłość jazdy miejskiej i dojazdów do pracy będzie miała charakter multimodalny, z bezpieczniejszymi, bardziej niezawodnymi i przyjemniejszymi alternatywnymi środkami transportu. Przyszłość to więcej wydzielonych pasów dla autobusów, więcej wydzielonych pasów dla rowerów/środków transportu mobilnego, więcej zacienionych miejsc odpoczynku, więcej połączeń kolejowych, więcej połączeń szlaków, więcej centrów rowerowych, lepsze miejsca dla rowerów w pociągach, szersze chodniki i korytarze, po których można jeździć na deskorolkach. Bezpieczniejsze dojazdy do pracy wiążą się również z ograniczeniem prędkości pojazdów i zapewnieniem przestrzeni buforowej między pojazdami prywatnymi a osobami korzystającymi z różnych, niezmotoryzowanych środków transportu.
T: Jakiemasz wskazówki dla innych osób, które chcą zrezygnować z samochodu w dużym mieście?
AM: Bądźprzygotowany i optymistyczny, pamiętaj, ile pieniędzy oszczędzasz i ile czasu zyskujesz. Zróżnicuj swoje dojazdy do pracy, spróbuj przejechać całą trasę rowerem lub skorzystaj z autobusu lub pociągu – im więcej opcji, tym lepiej. Jeśli zabierasz rower do środka transportu publicznego, zawsze przypinaj przednie koło do ramy lub poręczy. Zabierz ze sobą książki, słuchawki, pobierz podcasty, pobierz muzykę, nadrób zaległości w mailach, przejrzyj media społecznościowe... czas spędzony w autobusie/pociągu należy do Ciebie.
T: Jakie są Twoje rekomendacje dotyczące zasobów lub grup, które promują bardziej zróżnicowaną i integracyjną jazdę w Stanach Zjednoczonych?
AM: Wcałym kraju i na całym świecie działawiele niesamowitych grup. Sprawdź Bike!Bike! International, konferencję organizowaną przez wolontariuszy, w której uczestniczę i pomagam w organizacji. Aby jazda na rowerze była bardziej zróżnicowana i integracyjna, zacznij od lokalnych spółdzielni rowerowych. Spółdzielnie wolontariackie są płucami świata rowerowego, mogą połączyć Cię z grupami zajmującymi się wszystkimi aspektami związanymi z rowerami. Zawsze sprawdzaj informacje w koalicjach rowerowych i grupach zajmujących się sprawiedliwością mobilnościową. Liga Amerykańskich Rowerzystów posiada obszerną listę krajowych organizacji non-profit. Moim głównym zaleceniem dla osób promujących bezpieczeństwo na drogach jest zapoznanie się i nawiązanie przyjaznych relacji z lokalnymi urzędnikami i liderami transportu. Z mojego doświadczenia wynika, że budowanie zaufania i dialogu pozwoli obu stronom zaoszczędzić lata pracy, ponieważ często dobre intencje są mętne z powodu nieporozumień.

W marcu tego roku dołącz do nas i pomóż nam szerzyć ducha różnorodności i integracji. Podnieś na duchu kobiety w swoim życiu i uczcij je, dzieląc się informacjami o tym, jak wprowadzają zmiany i inspirują innych, używając hashtagu #WomenOfThousand.
