
W Thousand różnorodność i innowacyjność stanowią podstawowe wartości naszej działalności. Staramy się wspierać członków naszej społeczności, którzy przenoszą projektowanie na nowy poziom i sprawiają, że ich branże stają się bardziej otwarte dla wszystkich. Kiedy Jenn Kriske dostrzegła zapotrzebowanie na odzież rowerową zaprojektowaną z myślą o kobietach, założyła markę Machines for Freedom i postanowiła reprezentować kobiety w swojej dyscyplinie sportowej.
THOUSAND: Opowiedznam o sobie.
JENN KRISKE: Jestemabsolwentką filmoznawstwa, która została projektantką restauracji, a następnie przedsiębiorcą i za nic w świecie nie zamieniłabym mojego eklektycznego doświadczenia. Uwielbiam łączyć różne elementy, na przykład produkt, opowiadanie historii i podstawowe zasady biznesu, aby stworzyć coś wyjątkowego. Uwielbiam też tworzyć. Niezależnie od tego, czy chodzi o przestrzeń, ubranie czy biznes, proces łączenia elementów układanki w celu stworzenia czegoś większego niż ja sama sprawia mi ogromną satysfakcję.

T: Dlaczegozałożyłeś Machines for Freedom?
JK: Przedpojawieniem się Machines wybór odzieży dla kobiet jeżdżących na rowerach był bardzo ograniczony, a branża nie była zainteresowana współpracą z tą pełną pasji społecznością. Kolarze wielokrotnie prosili o lepsze opcje, ale byli ciągle ignorowani. Potem, po długiej jeździe treningowej, bardzo drogie spodenki z paskiem, które miały kiepską jakość, prawie wylądowały mnie w szpitalu. (Nie żartuję!) Postanowiłam, że mam już dość. Miałam wykształcenie projektowe, więc wiedziałam, że produkt może być o wiele lepszy, i miałam w sobie ogień, żeby lepiej reprezentować kobiety w tym sporcie.
T: Jakwedług Ciebie będzie wyglądała przyszłość jazdy rowerem po mieście/dojazdu do pracy?
JK: Tokonieczność! Kiedy mieszkałem blisko plaży, codziennie jeździłem rowerem do biura projektowego i z powrotem, a kiedy wspominam tamten czas, nie pamiętam ani jednego dnia, w którym wracałem z pracy w złym humorze. Bez względu na to, jak stresujący był mój dzień, wszystko znikało podczas tych trzech mil pedałowania do domu. Przechodziłem przez frontowe drzwi zrelaksowany i pełen energii. To była magia! Teraz, dzięki aplikacjom dostarczającym artykuły spożywcze pod nasze drzwi i YouTube'owi dostarczającemu treningi do naszych salonów, mamy coraz mniej motywacji, aby przebywać na świeżym powietrzu. Jazda rowerem po mieście jest idealnym antidotum na nasz coraz bardziej izolowany styl życia. Nie wspominając już o tym, że jest to o wiele fajniejsze niż siedzenie w korku!
T: Jakie są Twoje rekomendacje dotyczące zasobów lub grup, które promują bardziej zróżnicowaną i integracyjną jazdę w Stanach Zjednoczonych?
JK:Jeśli chcesz wyruszyć poza utwardzone drogi i odkrywać przyrodę, koniecznie sprawdź WTF Bike Explorers. Organizują oni warsztaty i obozy dla początkujących dla społeczności kobiet/osób transpłciowych/kobiet. Nie potrzebujesz do tego drogiego roweru ani sprzętu, a mnie osobiście przygody na świeżym powietrzu dodały pewności siebie podczas poruszania się po mieście. Kiedy jesteś tylko ty i twój rower na łonie natury, bez dostępu do Lyft, uczysz się wiele o samowystarczalności!

Jako marka, Thousand wierzy, że społeczności stają się silniejsze dzięki uwzględnieniu wielu głosów i zapewnieniu, że zostaną one wysłuchane. W branży tradycyjnie zdominowanej przez mężczyzn mamy nadzieję otworzyć drzwi dla bardziej zróżnicowanej grupy odbiorców i stworzyć silną społeczność miejskich rowerzystów, otwartą i dostępną dla osób wszystkich ras, w każdym wieku, niezależnie od tożsamości płciowej i orientacji seksualnej.
